Jak wyglądają plamy słoneczne na skórze i gdzie najczęściej się pojawiają?
To, co widzisz na skórze, to nagromadzony barwnik. Plamy słoneczne, nazywane też plamami starczymi, powstają w wyniku odkładania się melaniny, czyli barwnika skóry, w naskórku lub w skórze właściwej. Melanina to naturalny pigment, który skóra produkuje w odpowiedzi na słońce. Gdy ekspozycji jest zbyt dużo, barwnik odkłada się nierównomiernie i zostaje w postaci ciemniejszych skupisk.
Takie przebarwienia pojawiają się najczęściej u osób po 40 roku życia, choć mogą wystąpić wcześniej. Pojawiają się najczęściej w miejscach, które przez lata zbierały słońce bez osłony: twarz, szyję, ramiona, dekolt, przedramiona i grzbiety dłoni. To zwykle okolice, o których zapominamy przy smarowaniu, bo krem nakładamy na twarz, a dłonie i dekolt zostają bez ochrony.
Warto odróżnić te zmiany od plam na Słońcu, o których wspominaliśmy wcześniej. Plamy na Słońcu to ciemniejsze obszary na powierzchni naszej gwiazdy, gdzie temperatura jest niższa niż w otoczeniu, a pole magnetyczne silne. Zjawiska na niebie nie mają związku z przebarwieniami na skórze, choć w jednym i drugim przypadku winowajcą jest słońce.
W profilaktyce plam słonecznych na skórze kluczowa jest codzienna ochrona przeciwsłoneczna, także w pochmurne dni. Promienie słoneczne oddziałują na skórę nawet wtedy, gdy niebo jest zasłonięte chmurami, dlatego ochrona przydaje się przez cały rok. Jeśli zauważysz u siebie nową, ciemniejszą zmianę, która się powiększa albo zmienia kształt, warto skonsultować się z dermatologiem.

Skąd się biorą plamy słoneczne na skórze?
Plamy słoneczne na skórze to przebarwienia, które powstają w wyniku odkładania się melaniny w naskórku lub skórze właściwej. Melanina to barwnik, który skóra produkuje pod wpływem słońca. Przy nadmiernej ekspozycji odkłada się nierównomiernie i zostaje w skórze na dłużej, dlatego przebarwienie bywa widoczne także wtedy, gdy opalenizna już zniknie.
Takie plamy pojawiają się najczęściej u osób po 40 roku życia, choć mogą wystąpić wcześniej. Nie oznacza to, że sama metryka jest przyczyną. Liczy się suma czasu spędzonego na słońcu bez ochrony, dlatego u części osób plamy widać już po trzydziestce. Najczęstsze miejsca to twarz, szyja, ramiona, dekolt, przedramiona i grzbiety dłoni, czyli partie, które przez cały rok dostają najwięcej promieniowania.
W profilaktyce ważna jest codzienna ochrona przeciwsłoneczna, także w pochmurne dni. Promienie słoneczne oddziałują na skórę nawet wtedy, gdy niebo jest zasłonięte chmurami, więc przerwa w ochronie po wakacjach działa na Twoją niekorzyść. Jeśli plama zmienia kształt, kolor albo swędzi, warto pokazać ją lekarzowi lub dermatologowi. W codziennej rutynie sprawdź jedną rzecz: czy produkt, którego używasz rano, ma na etykiecie filtr i czy nakładasz go na dekolt oraz grzbiety dłoni, nie tylko na twarz.
Jak odróżnić plamę słoneczną od innej zmiany na skórze?
Plama słoneczna na skórze to przebarwienie, które powstaje w wyniku odkładania się melaniny, czyli barwnika skóry, w naskórku lub skórze właściwej. Barwnik zbiera się tam po nadmiernej ekspozycji na słońce, a nie z powodu samego upływu czasu, dlatego określenie „plamy starcze” bywa mylące.
Takie przebarwienia pojawiają się najczęściej na twarzy, szyi, ramionach, dekolcie, przedramionach i grzbietach dłoni, czyli na obszarach, które dostają najwięcej promieniowania. Występują częściej u osób po 40 roku życia, ale mogą pojawić się również wcześniej, jeśli skóra była mocno i wielokrotnie wystawiana na słońce bez ochrony.
Odróżnienie plamy słonecznej od innej zmiany na skórze nie polega na liczeniu lat ani na porównywaniu koloru ze zdjęciem z internetu. Nasza redakcja nie ocenia skóry i nie stawia rozpoznań. Jeśli zmiana zmienia kształt, powiększa się, swędzi, krwawi albo wygląda inaczej niż pozostałe, warto skonsultować się z lekarzem lub dermatologiem i nie rozwijać tematu samodzielnie.
W profilaktyce plam słonecznych liczy się codzienna ochrona przeciwsłoneczna, także w pochmurne dni, bo promienie słoneczne oddziałują na skórę niezależnie od pogody. Zanim sięgniesz po kosmetyk rozjaśniający, sprawdź na etykiecie, czy w składzie jest filtr i składnik nawilżający, i zapisz datę wprowadzenia nowego produktu do rutyny.
Czy plamy słoneczne na skórze można zlikwidować?
Plamy słoneczne na skórze to przebarwienia, które powstają w wyniku odkładania się melaniny w naskórku lub skórze właściwej. Melanina to barwnik odpowiadający za kolor skóry, a jej nadmiar w jednym miejscu daje ciemniejszy obszar. Bezpośrednią przyczyną jest nadmierna ekspozycja na słońce, dlatego plamy pojawiają się najczęściej na twarzy, szyi, ramionach, dekolcie, przedramionach i grzbietach dłoni, czyli tam, gdzie skóra jest odsłonięta.
Częściej widać je u osób po 40 roku życia, choć mogą pojawić się wcześniej. Nie zmienia to faktu, że skóra zbiera promieniowanie przez całe życie i to, co widzisz teraz, bywa efektem wielu sezonów. Promienie słoneczne oddziałują na skórę nawet w pochmurne dni, więc ochrona przeciwsłoneczna ma sens przez cały rok, nie tylko na plaży.
Co do samego likwidowania: z materiałów, które czytamy, wynika, że podstawowym działaniem jest profilaktyka, czyli codzienna ochrona przeciwsłoneczna. Jeśli plamy już są, kosmetyk z filtrem nie usunie ich z dnia na dzień, bo jego rola to ograniczanie dalszego pobudzania melaniny. Przy uporczywych lub niepokojących zmianach na skórze warto skonsultować się z lekarzem lub dermatologiem, bo tylko on oceni, z czym dokładnie masz do czynienia.
Zrób jedną rzecz: sprawdź na etykiecie swojego kremu na dzień, czy w składzie jest filtr, i włącz ochronę przeciwsłoneczną na stałe do porannej rutyny, także w dni bez pełnego słońca.
Co możesz zrobić, zanim sięgniesz po kosmetyk na plamy?
Plamy na skórze, które potocznie nazywamy słonecznymi, powstają w wyniku odkładania się melaniny, czyli barwnika skóry, w naskórku lub skórze właściwej. To efekt nadmiernej ekspozycji na słońce, a nie zwykły objaw starzenia się. Czytamy więc etykiety nie po to, żeby znaleźć krem, który je usunie, ale żeby codziennie ograniczać to, co je tworzy.
Zacznijmy od samej ochrony. Promienie słoneczne oddziałują na skórę nawet w pochmurne dni, dlatego ochrona przydaje się przez cały rok, a nie tylko na plaży. W praktyce oznacza to filtr na twarzy i odsłoniętych partiach ciała, bo plamy pojawiają się na twarzy, szyi, ramionach, dekolcie, przedramionach i grzbietach dłoni. Te miejsca są najczęściej wystawione i to na nich zwykle widać różnicę.
Na etykiecie szukajmy dwóch rzeczy. Pierwsza to filtr chroniący przed promieniowaniem, które odpowiada za oparzenia i za zmiany w skórze, druga to filtr działający na promieniowanie, które przyspiesza starzenie się skóry i sprzyja przebarwieniom. Producenci zapisują je jako UVB, czyli promieniowanie o krótszej fali, oraz UVA, czyli promieniowanie o dłuższej fali. Obie informacje powinny stać na opakowaniu, bo jeden filtr bez drugiego nie zamyka tematu.
Plamy występują częściej u osób po 40 roku życia, ale mogą pojawić się wcześniej, więc wiek nie jest tu żadnym progiem. Jeśli zauważysz u siebie zmianę, która szybko rośnie, swędzi, krwawi albo wygląda inaczej niż pozostałe, warto skonsultować się z lekarzem. To jedno zdanie i wracamy do pielęgnacji.
Zanim wydasz pieniądze na krem z hasłem „na przebarwienia”, zrób jedną rzecz: przez tydzień zapisuj, czy nakładasz filtr codziennie, także gdy wychodzisz na krótko i gdy jest pochmurno. Bez tej zmiany żaden kosmetyk nie ma z czym pracować.
