Jak kwasy na twarz złuszczają skórę i dlaczego to ma znaczenie?
Kwasy kosmetyczne to substancje o niskim pH, czyli odczynie kwasowym. Ich zadanie sprowadza się do rozpuszczania wiązań między martwymi komórkami naskórka, czyli najbardziej zewnętrznej warstwy skóry. Dzięki temu przyspieszają naturalną odnowę komórkową, którą z wiekiem organizm prowadzi coraz wolniej.
W zdrowej, młodej skórze ten cykl trwa około 28 dni. Po 30. roku życia wydłuża się do 35-45 dni, a po 50. nawet do 60 dni. Martwe komórki zalegają więc dłużej, skóra wygląda na szarą i szorstką, a pory łatwiej się zapychają. Kwasy skracają ten proces, bo złuszczają to, co i tak powinno już zniknąć.
Skutki złuszczania są szersze niż samo wygładzenie. Kwasy często regulują wydzielanie sebum, czyli łoju skórnego, wyrównują koloryt i zmniejszają przebarwienia, stymulują produkcję kolagenu oraz kwasu hialuronowego, a dodatkowo działają antybakteryjnie. Pomagają też usuwać zrogowaciały naskórek i wygładzać drobne blizny potrądzikowe.
Nie każdy kwas robi to samo. Podstawowa różnica polega na tym, czy cząsteczka rozpuszcza się w wodzie, czy w tłuszczach. Kwasy AHA, czyli alfa-hydroksykwasy, rozpuszczają się tylko w wodzie, więc działają na powierzchni, w obrębie warstwy rogowej, czyli najbardziej zewnętrznej części naskórka. Nie przechodzą przez barierę hydrolipidową skóry, czyli tłuszczowo-wodny płaszcz ochronny, więc głębiej nie docierają.
Kwasy BHA, czyli beta-hydroksykwasy, rozpuszczają się w tłuszczach. Jedynym przedstawicielem tej grupy w kosmetyce jest kwas salicylowy. Przenika przez warstwę sebum, czyli łoju skórnego, oczyszcza pory, reguluje produkcję łoju i działa przeciwzapalnie oraz antybakteryjnie.
Kwasy PHA, czyli polihydroksykwasy, mają duże cząsteczki, więc wnikają powoli i delikatnie. Zazwyczaj nie powodują łuszczenia ani podrażnień, a dodatkowo nawilżają i wzmacniają barierę lipidową skóry. Dlatego często uchodzą za najłagodniejszą grupę.
Głębokość działania to osobne kryterium podziału. Wyróżnia się kwasy bardzo powierzchowne, powierzchowne, średnio głębokie i głębokie, w zależności od tego, do której warstwy skóry docierają. Kwas azelainowy i ferulowy nie należą do żadnej z trzech głównych grup.
Sprawdź na etykiecie, którą grupę masz w składzie, i dopasuj ją do tego, jak reaguje Twoja cera. Zacznij od jednego kwasu, zamiast łączyć kilka naraz.
Jakie są główne rodzaje kwasów kosmetycznych i czym się różnią?
Kwasy kosmetyczne to substancje o niskim pH, czyli odczynie kwasowym, które rozpuszczają wiązania między martwymi komórkami naskórka i przyspieszają naturalną odnowę skóry. Efekt zależy od tego, jak głęboko dany kwas wnika. Cząsteczki małe przenikają głębiej, duże zatrzymują się bliżej powierzchni, a to przekłada się na siłę działania i ryzyko podrażnienia.
Podział zaczynamy od trzech grup, bo to one najczęściej pojawiają się na etykietach:
- Kwasy AHA, czyli alfa-hydroksykwasy, nazywane też owocowymi. Należą do nich kwas migdałowy, mlekowy i glikolowy. Rozpuszczają się w wodzie, więc działają na powierzchni skóry i nie przechodzą przez barierę hydrolipidową. Delikatnie złuszczają, poprawiają elastyczność i wyrównują koloryt, dlatego często wybiera się je do cery suchej i wymagającej regeneracji.
- Kwasy BHA, czyli beta-hydroksykwasy, rozpuszczają się w tłuszczach. Jedynym przedstawicielem tej grupy w kosmetyce jest kwas salicylowy. Przenika przez warstwę sebum, oczyszcza pory, reguluje produkcję łoju i działa przeciwzapalnie oraz antybakteryjnie, dlatego zwykle sprawdza się przy cerze tłustej i trądzikowej.
- Kwasy PHA, czyli polihydroksykwasy, mają duże cząsteczki, więc wnikają powoli i delikatnie. Zazwyczaj nie powodują łuszczenia ani podrażnień, a dodatkowo nawilżają i wzmacniają barierę lipidową, dlatego często poleca się je do skóry wrażliwej i naczynkowej.
W obrębie samej grupy AHA różnice robi wielkość cząsteczki. Kwas glikolowy ma najmniejsze cząsteczki ze wszystkich AHA, dzięki czemu zwykle wchłania się najlepiej i złuszcza skuteczniej niż pozostałe. Kwas migdałowy ma cząsteczki największe, więc wchłania się wolniej i równomiernie, przez co zwykle mniej podrażnia i nadaje się także dla cery wrażliwej. Kwas mlekowy jest pośrodku: ma większe cząsteczki niż glikolowy, działa płycej i służy do delikatnego, powierzchownego złuszczania.
Nie każdy kwas mieści się w tych trzech grupach. Kwas azelainowy i ferulowy nie należą do żadnej z nich, choć w pielęgnacji pojawiają się równie często. Osobno warto zapamiętać kwas laktobionowy, który należy do PHA.
Na koniec jedna rzecz, która chroni skórę: preparaty gabinetowe ze względów bezpieczeństwa nie powinny być używane samodzielnie w domu. Różnica między pielęgnacją domową a profesjonalną polega na stężeniu składników aktywnych. Kosmetyki drogeryjne zwykle działają łagodnie i stopniowo, a roztwory gabinetowe są zwykle znacznie silniejsze. Sięgaj więc po produkty oznaczone jako przeznaczone do stosowania domowego i trzymaj się instrukcji na opakowaniu.

Który kwas wybrać do cery suchej, a który do tłustej?
Kwas to nie jedna substancja, tylko cała rodzina, a wybór zależy od tego, jak głęboko dany kwas wnika i w czym się rozpuszcza. Dlatego podział na grupy jest praktyczniejszy niż lista nazw. Zacznijmy od różnicy, która najwięcej tłumaczy.
Kwasy AHA, czyli alfa-hydroksykwasy, rozpuszczają się w wodzie, więc działają tylko na powierzchni, w obrębie warstwy rogowej. Nie przechodzą przez barierę hydrolipidową, czyli tłuszczowo-wodny płaszcz skóry. Delikatnie złuszczają, poprawiają elastyczność i wyrównują koloryt, dlatego zwykle poleca się je cerze suchej i wymagającej regeneracji.
Kwasy BHA, czyli beta-hydroksykwasy, rozpuszczają się w tłuszczach, więc wnikają głębiej. Jedynym przedstawicielem tej grupy w kosmetykach jest kwas salicylowy. Przenika przez warstwę sebum, czyli łoju skórnego, oczyszcza pory, reguluje produkcję łoju i działa przeciwzapalnie oraz antybakteryjnie. To wybór do cery tłustej i trądzikowej.
Kwasy PHA, czyli polihydroksykwasy, mają duże cząsteczki, więc wnikają powoli i delikatnie. Często uważa się je za najłagodniejszą grupę. Zazwyczaj nie powodują łuszczenia ani podrażnień, a dodatkowo nawilżają i wzmacniają barierę lipidową skóry, dlatego często poleca się je cerze wrażliwej i naczynkowej.
W obrębie samej grupy AHA wielkość cząsteczki zmienia działanie. Kwas glikolowy ma najmniejsze cząsteczki, łatwo przenika w głąb i zwykle złuszcza skuteczniej niż pozostałe. Kwas mlekowy ma cząsteczki większe, działa płycej i służy do delikatnego złuszczania. Kwas migdałowy ma największe cząsteczki spośród AHA, wchłania się wolniej i równomiernie, więc zwykle mniej podrażnia, nadaje się też dla cery wrażliwej.
Nie każdy kwas należy do tych trzech grup. Kwas azelainowy i ferulowy stoją poza podziałem AHA, BHA i PHA, choć w pielęgnacji pojawiają się równie często.
Zrób jedno: zanim kupisz serum, tonik albo krem z kwasami, sprawdź na etykiecie, do której grupy należy kwas, i zestaw to z tym, czy Twoja cera jest sucha, tłusta czy wrażliwa.
Dlaczego kwas migdałowy jest zwykle łagodniejszy od glikolowego?
Oba należą do kwasów AHA, czyli grupy nazywanej też kwasami owocowymi, do której zalicza się także kwas mlekowy. Wszystkie one rozpuszczają się w wodzie, więc działają na powierzchni skóry i nie przechodzą przez barierę hydrolipidową. Różni je jednak wielkość cząsteczki, a to ona decyduje o tym, jak głęboko i jak szybko kwas wnika.
Kwas migdałowy ma największe cząsteczki spośród kwasów AHA. Wchłania się wolniej i równomiernie, dzięki czemu zwykle mniej podrażnia skórę, dlatego często poleca się go również do cery wrażliwej. Kwas glikolowy działa odwrotnie: ma najmniejsze cząsteczki ze wszystkich AHA, lepiej wchłania się w skórę i zwykle złuszcza ją skuteczniej niż pozostałe kwasy z tej grupy. Przy niskim pH przyspiesza złuszczanie naskórka i reguluje proces rogowacenia.
Ten sam mechanizm wyjaśnia różnicę między glikolowym a mlekowym. Kwas mlekowy ma większe cząsteczki niż glikolowy, więc działa płycej i służy do delikatnego, powierzchownego złuszczania naskórka. Im większa cząsteczka, tym zwykle płycej i łagodniej; im mniejsza, tym zwykle głębiej i mocniej. Przy wyborze serum, toniku czy kremu z kwasami sprawdź na etykiecie, który kwas stoi w składzie, i dopasuj go do tego, jak Twoja cera znosi złuszczanie.
Od czego zacząć pierwsze stosowanie kwasów na twarz?
Kwasy kosmetyczne to substancje o niskim pH, czyli odczynie kwasowym, które rozpuszczają wiązania między martwymi komórkami naskórka i przyspieszają naturalną odnowę skóry. Podział na grupy bierze się z tego, w czym dany kwas się rozpuszcza. Kwasy AHA, czyli alfa-hydroksykwasy, rozpuszczają się w wodzie, więc działają tylko na powierzchni skóry i nie przechodzą przez barierę hydrolipidową. Kwasy BHA, czyli beta-hydroksykwasy, rozpuszczają się w tłuszczach, dzięki czemu wnikają głębiej. Kwasy PHA, czyli polihydroksykwasy, mają duże cząsteczki i wnikają powoli, dlatego często uchodzą za najłagodniejszą grupę. Obok nich stoją kwasy spoza tego podziału, na przykład azelainowy i ferulowy.
Zanim sięgniesz po pierwszy produkt, ustal, czego szukasz. Kwasy AHA często poleca się cerze suchej i wymagającej regeneracji, bo poprawiają elastyczność i wyrównują koloryt. Przy cerze tłustej i trądzikowej zwykle lepiej sprawdza się kwas salicylowy, jedyny kwas z grupy BHA w kosmetyce, który oczyszcza pory i reguluje produkcję łoju. Jeśli masz cerę wrażliwą, zacznij od kwasu migdałowego, który ma największe cząsteczki spośród AHA i wchłania się wolniej, więc zwykle mniej podrażnia.
Kolejność pierwszego stosowania wygląda tak:
- Ustal typ cery i wybierz jedną grupę kwasów, nie kilka naraz.
- Sprawdź na opakowaniu stężenie kwasu AHA, które w peelingach wynosi zazwyczaj od 5 do 20 procent.
- Zacznij od kwasu o największych cząsteczkach, czyli migdałowego lub mlekowego, żeby skóra przyzwyczaiła się do złuszczania.
- Stosuj produkt zgodnie z instrukcją na opakowaniu i obserwuj, jak skóra reaguje.
- Preparaty z gabinetu zostaw kosmetyczce, bo nie są przeznaczone do samodzielnego użycia w domu.
Na koniec zajrzyj na etykietę i sprawdź, czy kwas stoi na początku listy składników, czy gdzieś dalej. To podpowiada, ile go w formule. Jeśli po kilku użyciach skóra piecze, swędzi albo się łuszczy, odstaw produkt i przy uporczywych objawach skonsultuj się z dermatologiem.
