Czy kwas hialuronowy wywołuje skutki uboczne?
Po iniekcji kwasu hialuronowego w skórę mogą pojawić się opuchlizna, zaczerwienienie, a czasem zasinienie, jak podaje edoktorzy.pl. To odczyny miejscowe, które zwykle mijają same. Poważniejsze reakcje tkankowe, między innymi utrwalone zaczerwienienie skóry, ziarniniaki i zmiany trądzikopodobne, występują rzadko: w przeglądzie badań oceniono ich częstość na 0,8 do 2 procent (Klinika Linea Corporis). Mówiąc o skutkach ubocznych kwasu hialuronowego, warto więc rozdzielić dwa poziomy: to, co dzieje się tuż po iniekcji, i to, co pojawia się później. To pierwsze dotyczy większości zabiegów z kwasem hialuronowym w okolicy twarzy, drugie należy do rzadkości.
Osobny temat to powiększanie ust. W tym samym przeglądzie u 4 procent pacjentek po takim zabiegu stwierdzono zakażenie wirusem opryszczki (Klinika Linea Corporis). Warto o tym powiedzieć specjaliście przed zabiegiem, jeśli masz skłonność do nawracających zmian opryszczkowych.
Największe ryzyko nie wiąże się z samym kwasem, tylko z tym, jak zostanie podany. Jeśli preparat trafi do naczynia krwionośnego, w skrajnych przypadkach może dojść do martwicy tkanek, ostrzega edoktorzy.pl. Dlatego zabieg powinna wykonywać osoba z kwalifikacjami i doświadczeniem, a nie ktoś bez przygotowania. Kwas hialuronowy bywa też podawany w nadmiarze, co prowadzi do nienaturalnego wyglądu twarzy, utraty symetrii i osłabienia struktury skóry (edoktorzy.pl).
Reakcje alergiczne i powikłania są rzadkie, bo kwas hialuronowy jest biokompatybilny i biodegradowalny (dr Winczakiewicz). Z przeglądu badań wynika, że 72,6 procent zdarzeń niepożądanych miało charakter natychmiastowy, a późne, czyli pojawiające się po dłuższym czasie, stanowiły 4,8 procent (velvetskin.pl). To pokazuje, że większość niepożądanych odczynów ujawnia się od razu, a nie po miesiącach.
Kiedy nie stosować kwasu hialuronowego?
Kwas hialuronowy jest substancją, którą Twój organizm wytwarza sam. To naturalnie występujący kwas hialuronowy, obecny w skórze, mazi stawowej oraz ciele szklistym oka. U osoby ważącej 70 kilogramów całkowita zawartość kwasu hialuronowego wynosi około 15 gramów, jak podaje Klinika Linea Corporis.
Skład chemiczny tej substancji jest identyczny u wszystkich gatunków zwierząt i ludzi, dlatego nie wywołuje reakcji immunologicznych typu odrzucania, co również opisuje Klinika Linea Corporis. To tłumaczy, dlaczego preparaty z kwasem hialuronowym są zwykle dobrze tolerowane.
Mimo to nie każdy może poddać się zabiegowi z jego użyciem. Dr Winczakiewicz wymienia grupy, u których iniekcji kwasu hialuronowego się nie zaleca: kobiety w ciąży i karmiące piersią, osoby z aktywnymi infekcjami skóry, chorobami autoimmunologicznymi oraz skłonnościami do bliznowców. To najczęściej wymieniane przeciwwskazania do kwasu hialuronowego. Jeśli należysz do którejkolwiek z tych grup, powiedz o tym podczas konsultacji lekarskiej, zanim zdecydujesz się na zabieg.
Zwróć uwagę też na coś, co łatwo przeoczyć: sam kwas hialuronowy nie jest jednym preparatem. Kwas nieusieciowany, czyli taki, którego cząsteczki nie zostały połączone w większą strukturę, niesie ze sobą znacznie mniejsze ryzyko niż kwas usieciowany, jak pisze Doktor Monika. Ten drugi, w zależności od miejsca podania, może utrzymywać się w organizmie nawet 10 lat. Zanim zdecydujesz się na zabieg, zapytaj specjalistę medycyny estetycznej, jaki rodzaj kwasu planuje zastosować i dlaczego.
Czy kwas hialuronowy może powodować raka?
To pytanie wraca przy każdej dyskusji o wypełniaczach, więc odpowiadamy wprost: dotychczasowe badania nie wykazały, żeby kwas hialuronowy powodował raka u osób zdrowych. Substancja ta nie ma właściwości rakotwórczych ani mutagennych. Trudno się zresztą spodziewać innego wyniku, skoro mówimy o cząsteczce, którą Twój organizm sam wytwarza i której skład chemiczny jest identyczny u wszystkich gatunków zwierząt i ludzi. Właśnie dlatego kwas hialuronowy nie wywołuje reakcji immunologicznych typu odrzucania.
Skąd bierze się ten mit? Najczęściej z pomieszania dwóch rzeczy: samego składnika i sposobu, w jaki się go podaje. Preparaty z kwasem hialuronowym w Unii Europejskiej mają status wyrobów medycznych klasy III, czyli najwyższej kategorii nadzoru, i przed dopuszczeniem przechodzą szereg testów bezpieczeństwa. To nie jest dobrowolna deklaracja producenta, tylko wymóg prawny.
Jeśli więc spotykasz gdzieś ostrzeżenie o „rakotwórczym kwasie hialuronowym”, sprawdź, czy autor nie mówi czasem o zanieczyszczeniach technicznych albo o preparacie podanym niezgodnie z przeznaczeniem. To zupełnie inna rozmowa niż o substancji stosowanej w medycynie estetycznej.
Co realnie może się zdarzyć po zabiegu? Po podaniu kwasu hialuronowego do skóry może pojawić się opuchlizna, zaczerwienienie, a w niektórych przypadkach zasinienia. W przeglądzie badań 72,6 procent zdarzeń niepożądanych miało charakter natychmiastowy, a zdarzenia późne były rzadkie i wynosiły 4,8 procent.
Częstość reakcji tkankowych, takich jak utrwalone zaczerwienienie skóry, ziarniniaki czy zmiany trądzikopodobne, ocenia się na 0,8 do 2 procent. To liczby z konkretnych przeglądów, nie z ulotek.
Jeśli szukasz jednej rzeczy do sprawdzenia przed zabiegiem, zapytaj wprost, jaki preparat zostanie użyty i czy ma status wyrobu medycznego. Zapisz sobie nazwę i numer partii. Przy uporczywych lub niepokojących objawach po zabiegu skonsultuj się z lekarzem.
Jakie są późne powikłania po kwasie hialuronowym?
Większość odczynów po iniekcji pojawia się od razu: opuchlizna, zaczerwienienie, czasem zasinienie. Późne powikłania to osobna kategoria i zdarzają się rzadko. W przeglądzie badań 72,6 procent zdarzeń niepożądanych miało charakter natychmiastowy, a późne wynosiły 4,8 procent. Ryzyko powikłań rośnie jednak nie wraz z upływem czasu, a wraz z tym, jak przebiegł sam zabieg kwasem hialuronowym.
Co się kryje w tych 4,8 procentach? Utrwalone zaczerwienienie skóry, ziarniniaki, czyli guzki tworzące się wokół wstrzykniętego preparatu, oraz zmiany trądzikopodobne. Częstość takich reakcji tkankowych ocenia się na 0,8 do 2 procent, jak podaje Klinika Linea Corporis.
Osobny wątek to zakażenie wirusem opryszczki po powiększaniu ust. Według Kliniki Linea Corporis występuje u 4 procent pacjentek. Skóra wokół ust bywa nosicielem wirusa, a nakłucie igłą może go uaktywnić. To nie reakcja alergiczna, tylko infekcja, którą trzeba leczyć.
Najpoważniejsze późne powikłanie to martwica tkanek. Powstaje, gdy wypełniacz trafi do naczynia krwionośnego i odetnie dopływ krwi do fragmentu skóry. Według edoktorzy.pl to właśnie nieprawidłowe podanie preparatu niesie największe ryzyko. Dlatego kwalifikacje osoby wykonującej zabieg ważą więcej niż sam preparat.
Reakcje alergiczne na kwas hialuronowy należą do rzadkości. Skład chemiczny tej substancji jest identyczny u wszystkich gatunków zwierząt i ludzi, dlatego nie wywołuje odrzucania, jak podaje Klinika Linea Corporis. Biokompatybilność i biodegradowalność sprawiają, że ryzyko reakcji alergicznych czy powikłań jest minimalne, jak podaje dr Winczakiewicz.
Zapytaj przed zabiegiem, jaki preparat zostanie użyty, czy jest nieusieciowany, czy usieciowany, i co gabinet ma w razie powikłań. Kwas usieciowany w zależności od miejsca podania może utrzymywać się w organizmie nawet 10 lat, jak podaje Doktor Monika, więc decyzja o nim nie jest na jeden sezon.

Jak sprawdzić, czy zabieg z kwasem hialuronowym będzie bezpieczny?
Kwas hialuronowy jest substancją, którą organizm wytwarza sam. Występuje w skórze, mazi stawowej i ciele szklistym oka, a jego skład chemiczny jest identyczny u ludzi i zwierząt, dlatego nie wywołuje reakcji immunologicznych typu odrzucania. To wyjaśnia, skąd bierze się jego dobra tolerancja. Jego właściwości kwasu hialuronowego wiążą się przede wszystkim z wiązaniem wody, dlatego tak często mówi się o nim w kontekście nawilżenia skóry.
U osoby ważącej 70 kilogramów całkowita zawartość kwasu hialuronowego w organizmie to około 15 gramów (Klinika Linea Corporis). Z wiekiem naturalna produkcja spada, co prowadzi do zmarszczek i innych oznak starzenia, i właśnie dlatego sięgamy po preparaty z kwasem hialuronowym. Zastosowanie kwasu hialuronowego w medycynie estetycznej obejmuje dziś między innymi wypełnianie zmarszczek, kwas hialuronowy na twarz, kwas hialuronowy na usta oraz modelowanie konturów twarzy. W każdym z tych przypadków chodzi o jedno: czasowe uzupełnienie substancji, której w skórze z czasem ubywa, co przekłada się na elastyczność skóry i jej nawilżenie.
Bezpieczeństwo zabiegu zależy przede wszystkim od tego, kto go wykonuje. Kwas hialuronowy jest bezpieczny, jeśli zostanie podany przez odpowiednio wykwalifikowaną osobę (Doktor Monika). Największe ryzyko wiąże się z nieprawidłowym podaniem preparatu, gdy wypełniacz trafi przypadkowo do naczynia krwionośnego, co w skrajnych przypadkach może doprowadzić do martwicy tkanek (edoktorzy.pl). Dlatego przy konsultacji pytaj o kwalifikacje osoby, która będzie wykonywać iniekcje, i o to, jak placówka postępuje w razie powikłań. To właśnie od tego, a nie od samego preparatu, zależy w dużej mierze bezpieczeństwo kwasu hialuronowego w praktyce.
Ryzyko bywa też związane z samym rodzajem preparatu. Kwas hialuronowy nieusieciowany niesie znacznie mniejsze ryzyko niż kwas usieciowany, a w porównaniu z nim jest ono raczej marginalne (Doktor Monika). Usieciowany, w zależności od miejsca podania, może utrzymywać się w organizmie nawet 10 lat (Doktor Monika). To nie znaczy, że jest groźny, ale warto wiedzieć, że zmiana po takim zabiegu nie zniknie po kilku tygodniach. Efekty zabiegu bywają więc długotrwałe i to również warto wziąć pod uwagę, planując kolejne kroki.
Są sytuacje, w których zabiegu się nie wykonuje. Nie zaleca się go kobietom w ciąży i karmiącym piersią, osobom z aktywnymi infekcjami skóry, chorobami autoimmunologicznymi czy skłonnościami do bliznowców (dr Winczakiewicz). U części osób po podaniu pojawia się opuchlizna, zaczerwienienie, a niekiedy zasinienia (edoktorzy.pl). Przed zabiegiem powiedz specjaliście o wszystkich przyjmowanych lekach i przebytych infekcjach, a jeśli masz wątpliwości, skonsultuj się z lekarzem.
